Marzec, miska i męskie sprawy
Nastrój: Czekający (na ubranie i na wiosnę)
Czy Wy widzicie, co się dzieje za oknem? Mamy pierwszy marca, a ja mam wrażenie, że kalendarz kogoś tu oszukał. Wczoraj, w ostatni dzień lutego, Monika popylała po dworze w samym sweterku. Słońce świeci, ptaki świergoczą, a ja… zaczynam mieć egzystencjalny dylemat.
Pamiętacie ten kombinezon, o który tak prosiłam? No wiecie, ten wygodny, „piżamowy”, idealny na chłody. No więc siedzę w nim i myślę: czy on nie będzie za ciepły? Czy ja już nie powinnam prosić o coś lżejszego? Na razie jednak siedzę cicho, bo w domu atmosfera jest… gęsta. I to nie przez szydełkowanie.
Siurkowe problemy Bobka powoli odchodzą w niepamięć (bardzo powoli, z tego co słyszę, ale hydraulika działa lepiej), to teraz problemy siurkowe ma pies. OLABOGA. U niego to nie tyle siurkowe sprawy, co… jajeczne. Czekamy na wyniki krwi i „jajcięcie”.
Pacjent oraz Tosia - tak cieplutko, że znowu sypia na balkonie
Mimo tego całego weterynaryjnego zamieszania, Monika nie odpuszcza. Próbuje coś dla mnie wyprojektować, ale proces jest… bolesny. Siedzę teraz golutka w misce (czasem obok niej), bo trwają przymiarki i zdjęcia do schematu. I wiecie co? Monika tak „projektowała”, że dzisiaj prawie wszystko spruła. Więc ja dalej świecę golizną w tej misce…
Ale powiem Wam, że ta miska jest całkiem fajna. Monika doszła do wniosku, że to cięcie z boku wcale nie musi być takim „ślimakiem”. Przetestowała ją na Yarn Art Jeans (z tego jest moja sukienka) i na Drops Paris – z tego drugiego powstaje nowa torebka (będzie epicka!). Tak sobie wczoraj siedziałyśmy, patrzyłyśmy na te sploty i wymyśliłyśmy, że kawałek tego wzoru przekujemy na coś „mojego”. Już się nie mogę doczekać, ale sza! Nie zdradzę nic więcej, nawet Pamiętnikowi.
W każdym razie... włóczka w misce dobrze się kręci, czasem może trzeba troszkę zwrócić uwagę na ustawienie, żeby nie jeździła po stole, bo mimo iż ceramiczna, to potrafi "iść za włóczką".
O! Tak właśnie sobie siedzę... I czekam...
A skoro już przy nowościach jesteśmy… Widziałyście, że mój wiosenny komplecik wylądował już w sklepie? Zerknijcie koniecznie tutaj, bo jest fajna promocja na start!
Ja wracam do mojej miski. Czekam na nowe ubranie i na to, aż w końcu wszyscy w tym domu będą zdrowi. 🧶✨
A Ty? Masz już swoją Elwirę? Jeśli nie, koniecznie zajrzyj do mojego sklepu na Naffy lub po prostu do mnie napisz: