Marzec, miska i męskie sprawy
Czy Wy widzicie, co się dzieje za oknem? Mamy pierwszy marca, a ja mam wrażenie, że kalendarz kogoś tu oszukał. Wczoraj, w ostatni dzień lutego, Monika popylała po dworze w samym sweterku. Słońce świeci, ptaki świergoczą, a ja… zaczynam mieć egzystencjalny dylemat.
O króliku, który wolał zostać minimalistą i kocich siuśkach.
DNo i stało się – mam na sobie coś, co nie jest sukienką. Monika nazwała to kombinezonem, ktoś inny nazwie to piżamą, a ja nazywam to „świętym spokojem”.
Operacja „Druga Skarpetka”, czyli jak Monika udaje, że nie widzi rzeczywistości.
Dzisiaj oficjalnie przejęłam funkcję asystentki. Znalazłam JEDNĄ skarpetkę. Piękną, skończoną, dumną z siebie...
Kolejna przygoda...
Elwira właśnie szykuje dla Was nową historię.